Relacja uczestniczki wydarzenia. Imię zmienione ze względu na prywatność.
Zobaczyłam w internecie reklamę wydarzenia Mind & Money. Przyznam szczerze: zatrzymała mnie nazwa. Brzmiało jak spotkanie dla ludzi, którzy czują, że pieniądze to nie tylko liczby na koncie. A że sama od dawna interesuję się rozwojem, biznesem, mentalem i tym jak ogromny wpływ na wyniki ma nastawienie, pomyślałam: dobra, sprawdzam. Pojechałam na wydarzenie w Warszawie. I mówiąc najprościej: nie spodziewałam się tego, co tam dostałam.
Myślałam, że to będzie kolejny event o manifestacji. Bardzo się pomyliłam.

Przyznam, miałam w sobie lekką rezerwę. Temat pieniędzy połączony z energią, kwantowością czy świadomością ma u nas dość trudny PR. Łatwo wrzucić to do jednego worka z ezoteryką, przyciąganiem milionów myślami albo wydarzeniami, po których człowiek wychodzi nakręcony, ale następnego dnia nie wie, co właściwie ma zrobić.
Tutaj było inaczej.
To nie było spotkanie o tym, żeby siedzieć, marzyć i czekać, aż wszechświat zrobi przelew. To było spotkanie o decyzjach. O języku, którym mówimy o pieniądzach. O schematach, które sterują naszymi wyborami, zanim jeszcze zdążymy je świadomie zauważyć. O tym, dlaczego ktoś może chcieć zarabiać więcej, a jednocześnie nieświadomie blokować większe pieniądze, większą odpowiedzialność, większą widoczność albo większą skalę działania.I to mnie uderzyło najbardziej: Beata Kapcewicz (która prowadziła ten event) nie odrywała pieniędzy od realnego życia. Wręcz przeciwnie. Pokazywała, że to, co mówimy o pieniądzach, jak o nich myślimy i co z nimi robimy, bardzo często jest odbiciem naszego poziomu poczucia bezpieczeństwa, odwagi i sprawczości.
Beata Kapcewicz mówi o pieniądzach inaczej niż większość osób na rynku.

Beatę znałam wcześniej z internetu. Widziałam jej wystąpienia, kupiłam nawet książkę „Skok kwantowy w życiu i biznesie”, bo zaciekawiło mnie to połączenie biznesu, mentalności i czegoś, co trudno nazwać jednym słowem: energii, intuicji, wewnętrznej gotowości.
Ale spotkanie na żywo to zupełnie inny poziom.
To, co robi wrażenie, to fakt, że ona nie mówi z pozycji osoby, która przeczytała kilka książek o sukcesie. Mówi jak ktoś, kto budował firmy, zespoły, przechodził przez bardzo trudne momenty, mierzył się z długami, odbudowywał siebie i swoje biznesy, a potem wyciągnął z tego konkretną metodę pracy z ludźmi.
I właśnie dlatego jej słowa nie brzmią jak motywacyjne hasła, tylko konkretne doświadczenie kobiety, która w biznesie osiągnęła bardzo wiele.
Potrafi mówić o rzeczach bardzo głębokich w prosty sposób. O tym, jak język tworzy naszą rzeczywistość. O tym, że „oszczędzanie” może być świadomym zarządzaniem zasobami, ale może być też zakamuflowanym lękiem przed stratą. O tym, że pieniądze mogą być narzędziem wolności, ale mogą też stać się kolejnym polem napięcia, kontroli i poczucia winy.
Niby oczywiste. A jednak siedziałam tam i miałam wrażenie, że ktoś właśnie wyciąga na światło dzienne rzeczy, które robiłam automatycznie od lat.
Po pierwszej części miałam już niezły dym w głowie.

Nie w takim sensie, że było chaotycznie. Wręcz przeciwnie. To było bardzo uporządkowane. Ale zaczęłam widzieć swoje schematy. I przyznam, to nie było dla mnie wygodne, bo wiesz jak czuje się człowiek, kiedy dostaje prawdą między oczy…
Zobaczyłam, ile razy mówiłam o pieniądzach językiem braku. Ile razy mówiłam „to za drogie”, zanim w ogóle zadałam sobie pytanie, czy to jest inwestycja, czy koszt. Ile razy odkładałam decyzje, bo czekałam na lepszy moment. Ile razy myślałam, że działam rozsądnie, a tak naprawdę działałam z lęku.
I chyba właśnie to jest najmocniejsze w Mind & Money: nie dostajesz gotowej recepty w stylu „rób tak, a będziesz bogaty”. Zaczynasz widzieć, jak Ty sam funkcjonujesz w relacji z pieniędzmi. Jakie masz automaty. Jakie zdania powtarzasz. Jakie decyzje przeciągasz. Gdzie udajesz rozsądek, a w środku po prostu boisz się zrobić jakikolwiek ruch.
To nie zawsze jest wygodne. Ale jest bardzo uwalniające.
To wydarzenie miało energię, której nie da się dostać z kursu online.

Przerobiłam już sporo szkoleń, webinarów i książek. Lubię wiedzę. Lubię rozwój. Ale tutaj zrozumiałam coś ważnego: są rzeczy, które wchodzą dopiero na żywo.
Kiedy siedzisz w sali z ludźmi, którzy też przyszli po zmianę, po większą świadomość, po konkretny impuls, dzieje się coś innego. Słyszysz nie tylko prowadzącą. Słyszysz pytania innych ludzi. Ich historie. Ich wątpliwości. Ich momenty olśnienia. I nagle okazuje się, że nie jesteś jedyną osobą, która dużo wie, a mimo to czasem blokuje siebie w działaniu.
Były tam osoby, które są już dalej w swoim rozwoju. Prowadzą biznesy, mają konkretne wyniki, przeszły przez własne przełomy i dzieliły się tym, co zmieniło się u nich po pracy z Beatą. Słuchając ich, miałam poczucie: to nie są ludzie oderwani od rzeczywistości. To są osoby, które po prostu zaczęły działać z innego poziomu. Spokojniej, odważniej, bardziej świadomie. I widać, że za tym idą realne rezultaty.
To było bardzo inspirujące, ale nie w sposób – wow, oni są lepsi. Raczej w stylu, że skoro oni mogli coś przestawić w sobie i w swoim życiu, to może ja też mogę.
Najbardziej zaskoczyła mnie atmosfera.

Często eventy rozwojowe są albo bardzo oficjalne, albo bardzo napompowane. Tu było inaczej.
Było profesjonalnie, ale bez sztywności, bez tego “ąę” i towarzyskiej śmietanki. Były momenty, w których miałam łzy w oczach i były momenty, w których cała sala śmiała się do łez. Beata ma ogromny dystans do siebie i potrafi rozbroić bardzo poważny temat jednym zdaniem, które trafia dokładnie tam, gdzie ma trafić.
Duże znaczenie miał też zespół. Czułam, że to wydarzenie jest dobrze zaopiekowane. Można było porozmawiać, dopytać, skonfrontować swoje wątpliwości. To nie było takie doświadczenie, że prowadząca wychodzi na scenę, robi wystąpienie i znika. Było poczucie kontaktu, dostępności i prawdziwego spotkania.
Dla mnie to bardzo ważne, bo kiedy wchodzimy w temat pieniędzy, często dotykamy rzeczy wrażliwych: wstydu, lęku, poczucia porażki, ambicji, których boimy się powiedzieć głośno. Tu czułam, że można o tym mówić bez maski.
Wyszłam z decyzjami, nie tylko z notatkami.

I to jest dla mnie największa różnica, w tym co do tej pory doświadczyłam.
Po wielu wydarzeniach człowiek wychodzi z notesem pełnym cytatów. Po Mind & Money wyszłam z konkretnymi decyzjami.
Zobaczyłam, gdzie zaniżam swoją wartość. Gdzie za długo analizuję. Gdzie udaję, że “jeszcze nie czas”, chociaż prawda jest taka, że po prostu boję się konsekwencji większego kroku i tego co ten krok ze sobą przyniesie. Zobaczyłam też, że inwestowanie w siebie nie jest fanaberią, tylko jednym z najbardziej praktycznych ruchów, jakie może zrobić osoba, która chce rosnąć.
Dzisiaj mijają już prawie trzy miesiące od tamtego wydarzenia i widzę progres. Nie będę udawać, że nagle moje życie zamieniło się w film o spektakularnym sukcesie. Ale zaczęłam podejmować decyzje szybciej. Inaczej patrzę na pieniądze. Przestałam traktować rozwój jak koszt, a zaczęłam jak inwestycję. Zrobiłam kilka ruchów, które wcześniej odkładałam. I widzę, że to zaczyna pracować.
Może jeszcze nie w ogromnych kwotach. Ale w spokoju, odwadze i poczuciu, że nie stoję już w tym samym miejscu.
Czy warto być na Mind & Money?
Jeśli szukasz kolejnego eventu, na którym ktoś powie Ci: „jesteś zwycięzcą, możesz wszystko” – to nie o to tu chodzi. 😂
Ale jeśli jesteś osobą, która się rozwija, prowadzi biznes albo myśli o większej niezależności, czuje, że mindset ma realny wpływ na wyniki i chce zobaczyć, co naprawdę stoi między nią a kolejnym poziomem finansowej sprawczości, to ja mówię: warto.
- Warto, bo spotykasz ludzi, którzy też chcą więcej od życia.
- Warto, bo słuchasz osoby, która zna sukces, kryzys i odbudowę nie tylko z książkowej wiedzy.
- Warto, bo zaczynasz widzieć swój język pieniędzy i swoje automatyczne schematy.
- Warto, bo wychodzisz z czymś więcej niż inspiracją – z decyzjami.
Cena biletu jest jak dobry obiad na mieście. Tylko że ten „obiad” może zostawić Cię z pytaniami, które będą pracować w Tobie jeszcze długo po wydarzeniu. Tak, chyba wybiorę się jeszcze raz…Może przetniemy się w jakimś mieście?
Pozdrawiam
Anka
Zdjęcia pochodzą z oficjalnych wydarzeń organizowanych przez MomentumWay
ZAREZERWUJ MIEJCE NA WARSZTATACH MIND&MONEY
