HR + M + B = EB, czyli składniki równania na pozytywny wizerunek pracodawcy

Autor: Urszula Zając-Pałdyna

Co oznacza wzór: HR + M + B = EB ?

 

HR + Marketing

Wielokrotnie podczas szkoleń czy wystąpień mówiłam o tym, że employer branding to małżeństwo HR-u i marketingu i nie zmieniłam zdania. Działy HR powinny korzystać z wiedzy marketingowej, uczyć się „sprzedawania” tego co robią ludziom w firmie, kadrze zarządzającej oraz potencjalnym pracownikom. Sama wielokrotnie czerpałam i czerpię dalej z wiedzy marketingowej, czytam, pytam, inspiruję się od mądrzejszych od siebie.

Traktuję ludzi, dla których pracuję jak klientów, niezależnie od tego czy są menedżerami, pracownikami czy kandydatami. I tu przydaje się współpraca z marketingiem i ich pomysły na promocję. Takie podejście pomaga mi dotrzeć do mojej grupy docelowej i odpowiedzieć na jej potrzeby. Jeśli nie masz możliwości współpracy z marketingiem czy działem komunikacji, poszukaj wiedzy na zewnątrz, zapytaj znajomych, którzy taką wiedzę posiadają.

 

Zajrzyj na LinkedIn’a, GoldenLine, może tam znajdziesz inspirację lub odpowiedź na swoje pytania.

HR + Biznes

O tym, że HR powinien współpracować z biznesem mówi się od dawna. Stąd w pewnym momencie wysyp HR Business Partnerów, których zadaniem jest wspieranie menedżerów/ kierowników w osiąganiu celów biznesowych. Parę lat temu HR-y wyszły więc ze swych pokoi i zaczęły interesować się tym co zajmuje biznes, z jakimi wyzwaniami się styka, jakiego wsparcia HR-owego potrzebuje.

Założenie jest genialne, ale tylko wtedy, gdy biznes myśli podobnie i nie oczekuje tego, że to HR weźmie na siebie odpowiedzialność albo będzie miał taką samą wiedzę branżową jak on. Zadanie HR-u polega na dostarczaniu narzędzi i wiedzy HR-owej. Podczas jednego z ostatnich warsztatów, który prowadziłam dyskutowaliśmy na temat współpracy HR – biznes. W pewnym momencie doszło do tego, że uczestnicy dyskusji, którzy byli przedstawicielami biznesu uznali, że HR-owcy, którzy z nimi pracują powinni niejako „pochodzić” z ich działu.

Zastanówmy się jednak ilu kontrolerów finansowych czy programistów zechce się przebranżowić i zostać HR-owcami. Obawiam się, że mogłoby to być trudne. Nie każdy HR-owiec musi mieć wiedzę z zakresu programowania, aby skutecznie przeprowadzić proces rekrutacji na stanowisko programistyczne czy weprzeć menedżera w obszarze rozwoju oraz oceny pracowników. Podobnie sytuacja wygląda w kontekście branży – to, że nie mam doświadczenia w pracy w konkretnej branży nie oznacza, że nie będę miała kompetencji do rekrutowania pracowników z tego sektora.

Finalnie decyzję o zatrudnieniu czy awansie danej osoby podejmuje przełożony, dział HR może jedynie służyć swoją wiedzą i wsparciem.

HR + M + B = EB

Piszę o tym dlatego, że podczas tych kilku ostatnich tygodni parokrotnie spotkałam się twierdzeniem, że to HR i marketing/ PR tworzą employer branding.

To nieprawda, wizerunek pracodawcy tworzą wszyscy, którzy na jakimś etapie swojego życia spotkali się z danym pracodawcą, są to więc HR-owcy, przedstawiciele biznesu,

menedżerowie, kandydaci, obecni, a nawet byli pracownicy. Każdy kto może się wypowiedzieć na temat swoich doświadczeń w spotkaniu z marką pracodawcy tworzy jej wizerunek. I nie oczekujmy tego, że wszystko za biznes zrobi HR.

Urszula Zając-Pałdyna

O marce pracodawcy będziemy mówić w trakcie HR Session, czyli całodniowego spotkania warsztatowego, skupionego wokół praktycznej wiedzy, gotowej do zastosowania w Twojej organizacji od zaraz.

Zapoznaj się ze szczegółami wydarzenia:

http://hrsession.pl

Urszula Zając-Pałdyna

Z wykształcenia prawnik, certyfikowany trener, czynny rekruter, wykładowca akademicki i prelegent.

Autorka bloga HR na obcasach.

Obecnie w trakcie studiów doktoranckich w SGH, tematem jej naukowych zainteresowań jest wizerunek pracodawcy.